Ciągle chodzi po głowie. Jak zapętlona taśma.
"Zostań, potrzebuję Cię tu,
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół,
Zostań, poukładaj mi sny,
Jeden z nich na pewno to My,
Zostań, potrzebuję Cię tu,
To co w sobie mam, nie chce się dzielić na pół,
Zostań, poukładaj mi łzy,
Jedna z nich na pewno to Ty"
Pragnę tylko, żeby to wszystko okazało się po prostu fatalnym, złym snem i nic więcej. Niestety wiem już, że wcale nim nie jest, jednakowoż nie poprawia to nazbyt mego nastroju. Jedyne co mnie trzyma, to "Twadym trza być, nie miętkim!".